
Korzystając z komunikacji miejskiej, w sobotę udaliśmy się na zwiedzanie Belem i Cascais. Pierwszym punktem była słynna piekarnia Pastéis de Belém, w której spróbowaliśmy sławnych na cały świat babeczek. Zwiedzanie zaczęliśmy od perły stylu manuelińskiego Klasztoru Hieronimitów, który jest miejscem spoczynku min. żeglarza Vasco da Gamy. Dla współczesnych Europejczyków to miejsce wyjątkowo ważne, ponieważ właśnie na terenie klasztoru podpisano Traktat Reformujący Unię Europejską, znany później jako Traktat Lizboński. Dalej udaliśmy się w kierunku rzeki Tag skąd podziwialiśmy Pomnik Odkrywców i Wieżę w Belem. Cascais to popularny kurort nad oceanem, który był kolejnym punktem sobotniego zwiedzania. Najbardziej wytrwali dotarli aż do Boca do Inferno - bardzo ciekawej formacji skalnej. Dzięki przepięknemu punktowi widokowemu podziwialiśmy ogromne klify i rozszalały ocean w całej okazałości. W drugi dzień weekendu odwiedziliśmy instagramową Pink Street. Wstąpiliśmy do Mercado de Ribeira, jednego z kulinarnych miejsc Lizbony, w którym znajdują się restauracje oznaczone gwiazdkami Micheline. Lizbona nierozerwalnie łączy się z oceanem i żeglugą, więc najlepiej podziwiać ją z wody. Atrakcją było przepłynięcie Tejo promem z Lizbony do Casilhas.





